/ARENA AKCJI
Niemiec mocno wspiera swojego podopiecznego.
Ronald Araujo ma za sobą bardzo burzliwy przełom 2025 i 2026 roku. Pod koniec listopada popełnił fatalny błąd w meczu z Chelsea, przez co wyleciał z boiska, a Barcelona przegrała ten mecz aż 0:3. To nie była pierwsza taka sytuacja w jego wykonaniu w Lidze Mistrzów. Niestety, w efekcie Urugwajczyk nabawił się poważnych problemów psychicznych i przez ponad miesiąc nie był gotowy do gry.
W tym czasie odpoczywał, podróżował i pracował nad powrotem do dobrego zdrowia mentalnego. W styczniu zaczął pojawiać się sporadycznie na boisku, a we wczorajszym spotkaniu z Albacete wystąpił od pierwszych minut. Zaliczył co prawda kilka słabszych momentów, ale też „wyczyścił” kilka akcji przeciwnika oraz przede wszystkim zdobył ważną bramkę na 2:0.
Flick podbudowuje
Zadowolony z występu swojego podopiecznego był Hansi Flick, który poruszył ten temat na pomeczowej konferencji prasowej:
– Araujo grający od pierwszej minuty? Myślę, że to bardzo dobrze. Normalnie powiedziałbym, że trzeba iść krok po kroku, ale jest bardzo dobrze. Strzelił dla nas ważnego gola, co powinno pozytywnie wpłynąć na jego pewność siebie. My tego potrzebujemy, on tego potrzebuje i zamierzamy mu w tym pomóc. Pod koniec spotkania był już wycieńczony, czasami tak bywa – skomentował 60-latek.
W obliczu kontuzji Andreasa Christensena oraz częstej obecności Erica Garcii w środku pola, Ronald Araujo może liczyć na więcej szans na grę w rundzie wiosennej.