Fot. Pixabay
Sam Pep Guardiola otwarcie przyznaje, że są wątpliwości.
Kilka dni temu Bernardo Silva doznał raczej niegroźnie wyglądającej kontuzji. W efekcie nie wystąpił we wczorajszym półfinale Pucharu Ligi Angielskiej, choć jego koledzy poradzili sobie znakomicie. Manchester City pokonał Newcastle United 3:1 i zameldował się w finale, gdzie czeka Arsenal.
Problem polega jednak na tym, że już w niedzielę „The Citizens” podejmą Liverpool w rozgrywkach Premier League. Jest to starcie niezwykle ważne z perspektywy tabeli ligowej. Jeśli City przegra, może niemalże zapomnieć o dalszej walce o mistrzostwo, a i pozycja w czołowej czwórce stanie się zagrożona.
Guardiola pełen obaw
Na tę chwilę występ Bernardo Silvy stoi pod znakiem zapytania. Trener drużyny, Pep Guardiola, nie tryska optymizmem w tej sprawie:
– Stwierdzenie „może zdąży się wyleczyć” jest sporym niedopowiedzeniem. Występ stoi pod gigantycznym znakiem zapytania. Znam go, będzie próbował, ale to gigantyczny znak zapytania – wyjawił Katalończyk na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu z Newcastle.
Jeśli Portugalczyk nie zagra z Liverpoolem, będzie to jego pierwsze opuszczone z powodu kontuzji spotkanie Premier League w tym sezonie.
źródło: Manchester Evening News