fot. unsplash / Nathan Wong
Przyszłość Andrew Robertsona w Liverpoolu stoi pod znakiem zapytania.
Według doniesień z Anglii, szkocki obrońca po wygaśnięciu kontraktu może zmienić klub.
Kontrakt dobiega końca
Andrew Robertson od lat jest jedną z twarzy Liverpoolu, lecz jego rola w zespole stopniowo maleje. Umowa 31-letniego defensora obowiązuje tylko do końca obecnego sezonu i na razie nic nie wskazuje na jej przedłużenie. Angielskie media informują, że klub analizuje już opcje na lewą obronę, co może oznaczać gotowość na rozstanie z doświadczonym piłkarzem.
Co prawda Robertson wciąż jest ważnym zawodnikiem szatni, nie ma już takiej pozycji jak kilka lat temu. Sytuację Szkota uważnie obserwuje Celtic Glasgow. Mistrzowie Szkocji od dłuższego czasu wzmacniają kadrę i chętnie sięgają po piłkarzy z dużym doświadczeniem.
Celtic widzi w nim lidera
Niedawno klub zakontraktował Alexa Oxlade-Chamberlaina, a teraz rozważa sprowadzenie kolejnego byłego gracza Liverpoolu. Robertson byłby nie tylko wzmocnieniem sportowym, ale też naturalnym liderem zespołu. Kapitan reprezentacji Szkocji mógłby odegrać kluczową rolę zarówno na boisku oraz w szatni.
Powrót do Szkocji jest dla Robertsona kuszącą opcją, ale nie jedyną. Jego sytuację monitoruje również Atletico Madryt, a w ostatnim czasie pojawiały się też doniesienia o zainteresowaniu ze strony Newcastle United.