fot. unsplash / TJ Dragotta
Niestety najpewniej nie zobaczymy wkrótce gwiazdy Wizards.
Ponad rok temu doszło do szokującej wymiany, w której Luka Doncic trafił do Los Angeles Lakers, a w drugą stronę powędrował Anthony Davis. 32-letni zawodnik miał wnieść do Mavericks, coś co nie jest dużym atutem Słoweńca – świetną defensywę. Działacze zespołu z Dallas argumentowali ten ruch tym, że to „defensywy wygrywają mistrzostwo”. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna dla organizacji z Teksasu.
Davis ponownie zaczął borykać się z licznymi urazami, które co chwilę wyłączały go z gry na długie tygodnie. To spowodowało, że w Dallas szybko skończyła się cierpliwość i organizacja postanowiła wymienić swoją gwiazdę w minionym trade deadline. Ostatecznie popularny AD trafił do Washington Wizards, gdzie ma stać się kluczowym elementem w odbudowującej się drużynie ze stolicy USA. Davis zakończył swoją przygodę z Mavs grając w raptem 29 z 83 możliwych spotkań.
Amerykanin już od jakiegoś czasu pozostaje poza grą z powodu kontuzji. Wczoraj ceniony dziennikarz Chris Haynes poinformował, że Anthony Davis prawdopodobnie nie zagra już w tym sezonie z powodu kontuzji ręki i pachwiny. Za cel postawiono sobie, aby doświadczony koszykarz był w pełni zdrowy na sezon 2026/27. Obecna kampania Wizards i tak sprowadza się do walki o czołowy wybór w drafcie. Dopiero od przyszłego sezonu mają oni zacząć poważnie rywalizować o miejsce w play-offach.
Obecnie zespół z Waszyngtonu zajmuje 14. miejsce w Konferencji Wschodniej. Swój kolejny mecz zagrają dzisiaj o 20:00 z Miami Heat.