Fot. Pixabay
Hit 21. kolejki Ligi Portugal Betclic pomiędzy FC Porto a Sportingiem zakończył się remisem 1:1. Goście punkt zapewnili sobie w doliczonym czasie gry.
ROZKRĘCILI SIĘ W DRUGIEJ POŁOWIE
Spotkanie Porto ze Sportingiem zapowiadało się naprawdę ciekawie, bo mieliśmy starcie lidera z wiceliderem. Niestety często bywa tak, że mecze, które miały być hitami, to później zawodziły. Dziś też mieliśmy takie obawy, bo pierwsza połowa tej potyczki była naprawdę nudna i można było zasnąć przed telewizorem. Dobre okazje można było policzyć na palcach jednej ręki. Oczywiście do przerwy gole nie padły i mieliśmy po prostu nadzieje, że w drugiej połowie gorzej być nie może. No i na szczęście nie było, choć na konkrety musieliśmy trochę poczekać. W 76. minucie Porto objęło prowadzenie po golu Seko Fofany, który okazał się najbardziej zdecydowany w polu karnym i trafił do siatki. Przewaga podopiecznych Francesco Faroliego utrzymywała się bardzo długo. W doliczonym czasie gry natomiast Sporting zepchnął Porto do obrony i gospodarze popełnili prosty błąd. Przy próbie bloku Francisco Moura odbił futbolówkę ręką i sędzia musiał wskazać na wapno. Jedenastkę na raty wykorzystał Luis Suarez i ostatecznie ustalił wynik hitowego starcia na 1:1.
KIWIOR NIE DOKOŃCZYŁ MECZU
Niestety w tym meczu mieliśmy także złą informację. Jakub Kiwior z powodu urazu opuścił boisko w 63, minucie. Na ten moment nie wiadomo, jak poważna może być kontuzja Polaka.
🇵🇱 Jakub Kiwior w 63. minucie meczu FC Porto – Sporting CP opuścił boisko z powodu kontuzji. #PortuGOL pic.twitter.com/Bn9lBoTvER
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 9, 2026