Fot. Konrad Swierad / Arena Akcji
Mistrz Świata postanowił nie przyjść na konferencje prasową po meczu w Superbet Poland Darts Open.
Luke Littler był bezdyskusyjnie autorem najlepszego występu podczas Superbet Poland Darts Open. Anglik rozbił Mike’a De Deckera 6:1, oddając rywalowi zaledwie jednego lega. Tuż po meczu mistrz świata zaskoczył jednak wszystkich, odmawiając udziału w konferencji prasowej oraz jakichkolwiek aktywności medialnych.
Belg wciąż nie potrafi znaleźć recepty na Littlera – był to ich dziewiąty bezpośredni pojedynek i dziewiąta porażka De Deckera. Tym razem, w przeciwieństwie do starcia podczas World Masters, różnica klas była wyraźna. Anglik od pierwszych legów narzucił tempo i szybko rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść.
Zgodnie z turniejową tradycją zwycięzca miał pojawić się na konferencji prasowej. W Krakowie obecne były zarówno polskie, jak i zagraniczne media, a dodatkowo specjalne studio przygotował CANAL+. Littler odmówił jednak wszelkich kontaktów z mediami. Jedyne wypowiedzi przekazał Philipowi Brzezińskiemu bezpośrednio na scenie. Powody tej decyzji nie zostały podane do wiadomości publicznej.
Na scenie Anglik podkreślał, że zwycięstwo w takim stylu było mu bardzo potrzebne.
„Zdecydowanie dodało mi to pewności siebie. Chciałem zrobić coś wyjątkowego – nie tylko dla siebie, ale też dla fanów. Pierwsze trzy tygodnie Premier League nie ułożyły się po mojej myśli. Po raz pierwszy gramy European Tour w Polsce, a ja zawsze chcę wygrać pierwszy turniej cyklu. Gra przed nową publicznością to coś wyjątkowego. Fani byli niesamowici – powiedział mistrz świata.”