Photo Dppi/DPPI /ARENA AKCJI
Trudny pre-season i ograniczony przebieg przed startem sezonu. Jak przebiegły przygotowania przedsezonowe?
Nie jest tajemnicą, że Aston Martin należał do zespołów, które miały najtrudniejszy okres przygotowawczy przed sezonem 2026. Brytyjska ekipa pojawiła się na shakedownie w Barcelonie z opóźnieniem, dołączając dopiero pod koniec wydarzenia. Następnie 9 lutego zaprezentowano tegoroczne barwy zespołu, po czym Aston Martin udał się do Bahrajnu na pierwsze testy.
Już od początku ekipa znajdowała się z tyłu. Podczas pierwszego testu Aston Martin zanotował najmniejszą liczbę okrążeń – zaledwie 206, a sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej w trakcie drugiej tury testów, gdy zespół przejechał tylko 128 okrążeń. Problemy z niezawodnością mocno ograniczyły jazdy na torze. W efekcie program testowy zakończył się w piątek niemal dwie i pół godziny przed czasem, co było symbolicznym podsumowaniem wyjątkowo trudnych dni dla zespołu.
Co powiedzieli kierowcy?
Zapytany o to, czy problemy bolidu AMR26 można uznać za typowe „choroby wieku dziecięcego”, Lance Stroll odpowiedział:
„Zdecydowanie możemy poprawić samochód – mamy wiele pomysłów. Czy wszystkie problemy zostaną rozwiązane do Melbourne? Prawdopodobnie nie. To jednak długi sezon, 24 wyścigi, więc będziemy konsekwentnie pracować krok po kroku.”
Podobnego zdania był Fernando Alonso, który przyznał, że zespół zaliczył „trudny start”:
„Jest wiele rzeczy do poprawy. Wszyscy pracują na 100% możliwości – zarówno w fabryce w Wielkiej Brytanii, jak i w Japonii – aby ten trudny okres trwał jak najkrócej.”
Głos zespołu:
Przedstawiciel zespołu Pedro de la Rosa nie ukrywał, że Aston Martin nie znajduje się w miejscu, w którym chciałby być:
„Nie jesteśmy tam, gdzie planowaliśmy. Wolelibyśmy przejechać znacznie więcej okrążeń, ale te, które wykonaliśmy, wskazują nam kierunek na przyszłość. Nadal jest bardzo dużo pracy do wykonania za kulisami.”
Nadzieje przed Grand Prix Australii:
De la Rosa przyznał również, że Aston Martin może rozpocząć sezon 2026 w trudnej sytuacji, startując z lekkim deficytem względem rywali.
Choć oczekiwania przed Grand Prix Australii są umiarkowane, zespół koncentruje się na długofalowym planie.
„To długa droga i długi sezon, ale wciąż mamy do wykonania ważną misję” – podsumował Hiszpan.