(Photo by Federico Titone / SOPA Images/Sipa USA) /ARENA AKCJI
Dean Huijsen jest ostatnio na cenzurowanym, a ponownie w centrum krytyki znalazł się po porażce z Getafe.
Kolejna wpadka Realu Madryt
„Królewscy” dość niespodziewanie w poniedziałkowy wieczór przegrali z zespołem ze środka stawki – Getafe 0:1. Decydująca bramka padła w 39. minucie autorstwa Martina Satriano.
Sam Huijsen na murawie pojawił się w drugiej połowie, ale i tak zdążył kibiców zirytować kolejnymi błędami. Złapał także żółtą kartkę. Zamiast wnieść spokój w grze jego drużyny.
„Niewymuszone błędy, gwizdy z trybun”
Szybko uwagę na sytuację 20-latka hiszpańska prasa.
– Jest kompletnie odłączony od wszystkiego. Jego występ wyglądał następująco: niewymuszone błędy, gwizdy z trybun, a do tego nie zagra na Balaidos przez żółtą kartkę za dziecinne wejście. Bernabeu nie wybaczało mu już ani jednego potknięcia i był jednym z głównych obiektów złości publiczności – pisze „Sport”.
Huijsen trafił do Realu Madryt przed tym sezonem za 62 miliony euro z AFC Bournemouth, jako jeden z wyróżniających się defensorów w Premier League. W zdecydowanie trudniejszym otoczeniu ma jednak spore problemy z ustabilizowaniem formy. We wszystkich rozgrywkach w nowych barwach zebrał na razie 28 występów, zdobywając bramkę i dorzucając dwie asysty.