(Photo by Joao Bravo/Sports Press Photo/Sipa USA) /ARENA AKCJI
Nieobecność Kyliana Mbappe ewidentnie odbija się na Realu Madryt.
Francuski napastnik, gdy grał, w tym sezonie był zdecydowanie liderem „Królewskich” na boisku. Na tle kolegów prezentował najrówniejszą, wysoką formę. Stołeczni bez Mbappe mają ewidentnie problemy, co było widać choćby podczas ostatniego meczu ligowego – przegranego niespodziewanie 0:1 z Getafe.
Warto odnotować, że kłopoty z kolanem za 27-latkiem ciągną się już właściwie od kilku tygodni. Na przełomie roku był oszczędzany. Gdy wydawało się, iż problem zniknął – Real pod koniec lutego potwierdził uraz kolana u Francuza.
W środę na antenie „Cadena SER” więcej informacji o stanie gwiazdora zdradził Anton Meana.
– Tylne więzadło krzyżowe w lewym kolanie piłkarza jest na granicy wytrzymałości. Mowa jest o skręceniu, bo tak poinformowano w komunikacie medycznym, ale tak naprawdę ten uraz jest poważniejszy. Do mundialu pozostało 100 dni, a Mbappé nie może stracić ani jednego, żeby wrócić do zdrowia i móc zagrać na turnieju – stwierdził.
Dziennikarz dodał, że samo otoczenie Mbappe wątpi w możliwy termin powrotu na rewanżowe starcie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów z Manchesterem City. Piłkarz ma na uwadze nadchodzące mistrzostwa świata, a tego typu pośpiech jest ryzykowny. W końcu zerwanie więzadła oznacza przynajmniej około pół roku przerwy od gry.
Mbappe w tym sezonie ma znakomite statystyki. We wszystkich rozgrywkach na 33 występy zdobył 38 bramek, dorzucając sześć asyst.