/ARENA AKCJI
Pomimo odpadnięcia z Pucharu Króla, trener „Blaugrany” pozostaje optymistą.
FC Barcelona była wczoraj o krok od historycznej remontady. Mistrzowie Hiszpanii pokonali wczoraj Atletico Madryt 3:0 w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla i do dogrywki zabrakło im jednego gola. W Madrycie bowiem ulegli aż 0:4. „Blaugrana” od początku spotkania dominowała i tylko nieskuteczność Ferrana Torresa oraz znakomita dyspozycja Juana Musso uratowała „Los Colchoneros” przed kompromitacją.
Dobry prognostyk
Podopieczni Hansiego Flicka walczyli jak lwy, co było widać po końcowym gwizdku, gdy wielu zawodników ze zmęczenia padło na murawę. Nic więc dziwnego, że pomimo odpadnięcia z rozgrywek, trener jest zadowolony z tego, co zobaczył:
– Jesteśmy zawiedzeni, ale i dumni z tego, co zobaczyliśmy. To był niesamowity mecz, stworzyliśmy wiele okazji, ale się nie udało [awansować]. […] Teraz musimy się skupić na tym, co przed nami, czyli Bilbao i Newcastle – dwie mocne drużyny. Ważna jest regeneracja, bo jakość mamy, co wszyscy widzieli. Jestem dumny z moich piłkarzy.
Niemiec dodał, iż chce, aby jego podopieczni wykazywali się takim zaangażowaniem w każdym meczu. Najbliższa okazja już w sobotę, w starciu ze wspomnianym Athletic.