(Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA) /ARENA AKCJI
Jeszcze niedawno wydawało się, że Arsenal ma wszystko pod kontrolą. Przewaga w tabeli, stabilna forma i poczucie, że to w końcu „ten sezon”. Teraz obraz znowu się zmienia. Punkty uciekają, przewaga topnieje, a zamiast spokoju pojawia się nerwowość. Trudno nie mieć wrażenia, że ten scenariusz już kiedyś widzieliśmy.
To nie pierwszy raz, Arsenal powtarza ten sam schemat
To nie wygląda jak jednorazowy spadek formy. Arsenal kolejny raz dochodzi do momentu, w którym wszystko zależy od niego, a potem zaczyna tracić kontrolę. Najbardziej niepokojące jest to, że nie chodzi o jeden mecz. Forma spada stopniowo, narasta i uderza dokładnie wtedy, gdy stawka jest najwyższa. Zwracał na to uwagę Art de Roché, pokazując, że problemy Arsenalu mają głębsze źródło i są widoczne wcześniej, zanim wyniki zaczynają się psuć. W jego analizach pojawia się też wątek przeciążenia kluczowych zawodników, szczególnie Bukayo Saka. Sam Mikel Arteta przyznawał, że potrzebował on czasu na odpoczynek po długim okresie intensywnej gry. To raczej proces niż przypadek.
Mikel Arteta has said Bukayo Saka and Riccardo Calafiori will „probably” be in the Arsenal squad vs Newcastle United this weekend
On Saka, he said he was given some time and space to reflect because of the constant demands on him
Full quotes ⬇️https://t.co/kJ64Vq1m4S
— Art de Roché (@ArtdeRoche) April 24, 2026
Arteta i brak rotacji, ten problem znowu powraca
Jednym z głównych powodów tej sytuacji jest sposób zarządzania zespołem. Mikel Arteta od dłuższego czasu opiera się na wąskiej grupie zawodników. Na krótką metę daje to stabilność, ale z czasem zaczyna być problemem. Widać to nie tylko w liczbie minut, ale też w tym, kto dostaje szanse. Zaskakuje choćby to, jak rzadko pojawia się Christian Norgaard, który mógłby odciążyć środek pola. W efekcie Declan Rice i Martín Zubimendi grają praktycznie wszystko. W końcówce sezonu zaczyna to być widoczne w intensywności i dynamice. Ten problem mocno punktuje Connor Humm, który wprost wskazuje, że jedną z głównych wad Artety jest zajeżdżanie zawodników i brak rotacji. To nie boli od razu. Najmocniej wychodzi właśnie teraz.
Arteta has been talking about games being decided in the boxes for years now. Arsenal spent a lot of money in the summer. The issues haven’t exactly been resolved.
His negligence in running players into the ground and not giving them adequate rest when the opportunity comes is… https://t.co/IWUDghRG9n
— Connor Humm (@TikiTakaConnor) April 19, 2026
Arsenal nie ma elastyczności, gra to samo, nawet jak to nie działa
Drugim problemem jest przewidywalność. Arteta stworzył wyraźny model gry i przez długi czas to działało. Problem zaczyna się wtedy, gdy rywale się dostosowują. W takich momentach Arsenal często nie ma planu B. Próbuje grać w ten sam sposób, nawet jeśli mecz wyraźnie się nie układa. Na ten aspekt zwracał uwagę Michał Zachodny, analizując choćby mecz z Manchesterem City i problemy z pressingiem. Brak zmian personalnych i taktycznych zaczyna się ze sobą łączyć. Arsenal staje się przewidywalny i fizycznie, i piłkarsko.
Pressing zagubiony między słowami.
Niedzielny mecz, jeśli wpłynie na losy mistrzostwa, będzie wspominany jako pełen momentów „a co by było gdyby”.
Ale ja o jednym momencie, gdy Arsenal został złapany przez City i to w czymś, w czym był mocny.
Co więc poszło nie tak? Tekst👇 pic.twitter.com/EaRpvukexo
— Michał Zachodny (@mzachodny) April 20, 2026
Transfery, które miały pomóc, nie okazały się do końca trafione
Sytuacji nie ułatwiają też decyzje transferowe. Nie wszystkie wzmocnienia spełniły oczekiwania. Noni Madueke miał zwiększyć jakość i głębię składu, ale jego wpływ jest nierówny. Viktor Gyokeres daje liczby, ale nie zawsze jest zawodnikiem, który w trudnych momentach bierze odpowiedzialność za grę. Jeśli ławka nie daje jakości, trener ma ograniczone możliwości reagowania. To bezpośrednio łączy się z problemem rotacji i przeciążenia podstawowych zawodników.
Liderzy nie pomagają
Nie trudno nie zauważyć także słabszej formy liderów. Martin Odegaard od dłuższego czasu nie wygląda jak lider, który bierze grę na siebie w kluczowych momentach. Jego wpływ na tempo i kreację spadł. Podobnie jest z Bukayo Saką. Nadal jest jednym z najważniejszych piłkarzy, ale jego sezon jest nierówny, a problemy zdrowotne ograniczają regularność. Dobrze oddaje to Jonasz Zasowski, który zauważa, że Arsenal z jednej strony osiąga wyniki, jak półfinał Ligi Mistrzów, ale z drugiej jego gra ostatnio wygląda słabo i trudno się ją ogląda. W takich momentach brak formy liderów widać najmocniej.
Kontekst „na dziś”: Arsenal wczołgał się do półfinału Ligi Mistrzów. Gra wygląda fatalnie. Kryzys to mało powiedziane. Naprawdę ciężko się to ogląda.
Kontekst „szeroki”: bardzo należy docenić fakt, że AFC gra rok do roku w półfinale Ligi Mistrzów. To jest ogromne.
— Jonasz Zasowski (@jonasz_zasowski) April 15, 2026
Arsenal chwieje się, gdy ma nad sobą dużą presję
Kiedy Arsenal gra bez presji, wygląda bardzo dobrze. Problem zaczyna się wtedy, gdy margines błędu się zmniejsza. Pojawia się nerwowość, więcej prostych strat i brak kontroli nad tempem meczu. Mocno ujął to Adam Targowski, który napisał, że Arsenal „znowu pękł pod presją” i nie jest mentalnie gotowy na wygrywanie trofeów. Trudno mówić o przypadku. To wygląda jak powtarzalny schemat.
Wariant B – panika.
Widzieliśmy to setki razy, Arsenal znowu pękł pod presją, bo zwyczajnie nie jest mentalnie przygotowany, by wygrywać trofea. Im bliżej przysłowiowego kibla, tym wszystkim jest cieplej. Fala gorąca zalewa całe ciało, finalnym efektem jest drętwota nóg i mózgu.
— Adam Targowski (@a_targowski) April 5, 2026
To nie przypadek, tylko powtarzający się problem
Coraz trudniej tłumaczyć tę sytuację jednym czynnikiem. Brak rotacji, przewidywalność, nierówne transfery i spadek formy liderów zaczynają się ze sobą łączyć. Każdy z tych elementów osobno nie musi przesądzać o wyniku sezonu. Razem tworzą schemat, który wraca kolejny raz. To nie wygląda jak chwilowy kryzys. To wygląda jak problem, który Arsenal ma od dłuższego czasu i który zawsze wraca w najważniejszym momencie sezonu.