/ARENA AKCJI
Pomimo porażki, trener ma powody do optymizmu.
We wczorajszym meczu La Liga FC Barcelona uległa na wyjeździe Deportivo Alaves 0:1. Hansi Flick zadecydował się wystawić na to spotkanie dość eksperymentalny, rotacyjny skład, mając na uwadze fakt, iż drużyna zapewniła już sobie mistrzostwo Hiszpanii. Eksperyment udał się połowicznie – nie udało się bowiem odnieść zwycięstwa, ale trener dostrzegł pewne pozytywy.
Szansa dla młodych
Na konferencji po spotkaniu niemiecki szkoleniowiec przyznał, że chciał dać szansę piłkarzom, którzy w tym sezonie grali mniej i choć na koniec sezonu Barcelona nie zdobędzie 100 punktów, jest on zadowolony z pewnych aspektów tego występu. Flick pochwalił przede wszystkim Alvaro Cortesa – 21-letniego środkowego obrońcę, dla którego był to debiut w barwach „Blaugrana”:
– To był jego pierwszy mecz w seniorskiej drużynie, a widziałem u niego dużą pewność z piłką przy nodze. Zadebiutował, bo na to zasłużył swoją postawą na treningach. To chcę widzieć u piłkarzy ze szkółki – pełne zaangażowanie na treningach pierwszej drużyny i dobre występy w meczach drugiej drużyny. Podobało mi się, co widziałem, dlatego zagrał – podsumował.
Niewykluczone, że od przyszłego sezonu Alvaro Cortes zostanie włączony na stałe do ekipy 61-latka, zwłaszcza jeśli nie będzie możliwe pozyskanie nowego stopera.