Fot. Mateusz Czarnecki
Nicola Zalewski pojawił się obok Jana Urbana na konferencji prasowej przed środowym meczem Polski z Nigerią.
Biało-czerwoni środowym sparingiem zakończą te zgrupowanie kadry i następny raz spotkają się dopiero na jesień, przy okazji Ligi Narodów. Nie zakwalifikowali się do nadchodzących mistrzostw świata, podobnie zresztą jak Nigeryjczycy.
Zalewski: Nigeria jest mocnym fizycznie i szybkim zespołem
Zalewski mimo to i paru nieobecności w kadrze najbliższych rywali, nie zamierza ich lekceważyć.
– Dowiedziałem się teraz, że nie ma Lookmana i Osimhena, mimo to Nigeria jest mocnym fizycznie i szybkim zespołem. Musimy na niego uważać. Spodziewam się dobrego meczu po słabszym spotkaniu przeciwko Ukrainie – mówił zawodnik Atalanty.
24-latek odniósł się także do zarzutów po niedzielnym spotkaniu, że przy obecnej taktyce dublował się z Oskarem Pietuszewskim. Nicola stwierdził, iż nie miał wrażenia, by tak było. „Gra na wahadle, także nie ma problemu z powrotami do bronienia. Zawsze ma chęć do gry w defensywie”.
– Liczby pokazują, że tracimy za dużo goli. Lepiej idzie nam w ataku. Z Ukrainą pokazaliśmy, że potrafimy stwarzać sytuacje podbramkowe. Dlatego na zgrupowaniu pracujemy nad obroną, także myślę, że powinno być pod tym względem coraz lepiej – zapewnił – Nie zabrakło nam zaangażowania, były też sytuacje podbramkowe. Ukraina strzeliła pierwszego gola po jednym przechwycie.
Mecz Polska – Nigeria w środę, o 20:45 na warszawskim PGE Narodowym.
Źródło: WP Sportowe Fakty