Fot. Marcin Gadomski / Arena Akcji
Patrik Hellebrand został nowym zawodnikiem Korony Kielce.
Transfer jednego z najlepszych pomocników Ekstraklasy to ogromne zaskoczenie, ponieważ Czech opuścił Górnika Zabrze, by dołączyć do zespołu, który w poprzednim sezonie zakończył rozgrywki na jedenastym miejscu.
Niespodziewany zwrot akcji
Od wielu miesięcy przyszłość Patrika Hellebranda była jednym z najgorętszych tematów na rynku transferowym. Czeski pomocnik był łączony z klubami zagranicznymi, a w Polsce wymieniano między innymi Widzew Łódź jako potencjalny kierunek transferu. Sam zawodnik nie ukrywał, że rozważy odejście, jeśli otrzyma atrakcyjną ofertę. Mimo to niewielu spodziewało się, że jego wybór padnie właśnie na Koronę Kielce.
Transfer został sfinalizowany 16 czerwca i błyskawicznie stał się jednym z największych wydarzeń letniego okna transferowego w Ekstraklasie. Korona Kielce zdecydowała się uruchomić klauzulę odstępnego zawartą w kontrakcie zawodnika i zapłaciła za niego 1,7 miliona euro. To najwyższa kwota transferowa w historii kieleckiego klubu. Duże znaczenie przy podjęciu decyzji miały również warunki finansowe. Hellebrand otrzymał propozycję, która uczyniła go najlepiej opłacanym piłkarzem w zespole.
Po podpisaniu kontraktu 27-letni pomocnik zwrócił się do fanów nowego klubu.
– Jestem szczęśliwy, że dołączam do Korony. To ciekawy, ambitny projekt, którego chcę być częścią. Pamiętam, że atmosfera na stadionie w Kielcach zawsze jest bardzo gorąca i już nie mogę się doczekać, żeby zagrać dla tej publiczności – powiedział Hellebrand.