Fot. Bildbyran / Arena Akcji
Hit fazy grupowej Mistrzostw Świata 2026 nie zawiódł.
Szalona pierwsza połowa
Spotkanie rozpoczęło się od kontrowersji. Już w 9. minucie Luka Modrić sfaulował Noni’ego Madueke w polu karnym. Do rzutu karnego podszedł Harry Kane, lecz jego pierwszy strzał obronił Dominik Livaković. Po analizie VAR okazało się jednak, że chorwacki bramkarz zbyt wcześnie opuścił linię bramkową. Powtórzoną „jedenastkę” Kane wykorzystał bezbłędnie.
Chorwaci długo nie mogli odnaleźć swojego rytmu, ale gdy już zagrozili rywalom, zrobili to skutecznie. W 36. minucie Martin Baturina potężnym strzałem doprowadził do wyrównania. Anglicy odpowiedzieli szybko, gdy po rzucie rożnym Declana Rice’a ponownie na listę strzelców wpisał się Kane. Jeszcze przed przerwą Chorwacja znów wyrównała. Petar Musa efektownym uderzeniem po zagraniu Ivana Perisicia ustalił wynik pierwszej połowy na 2:2.
Anglia wyraźnie lepsza po przerwie
Po zmianie stron inicjatywę przejęli podopieczni Thomasa Tuchela. Jude Bellingham przeprowadził znakomitą indywidualną akcję i w 52. minucie wyprowadził Anglię na prowadzenie. Chorwaci próbowali odpowiedzieć, a groźne okazje mieli Marco Pasalić i Mateo Kovačić, jednak Jordan Pickford zachował czyste konto w drugiej połowie.
Anglicy ponownie na prowadzeniu! Jude Bellingham trafia na 3:2, a przecież dopiero rozpoczęła się druga połowa!
Na ilu golach zatrzyma się dziś licznik? 👀
📲 OGLĄDAJ ONLINE ▶️ https://t.co/Ohv9CIDlwm pic.twitter.com/Rljckbw8lP
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 17, 2026
W końcówce spotkania Anglicy przypieczętowali zwycięstwo. Marcus Rashford wykorzystał świetną akcję Bukayo Saki i w 86. minucie ustalił wynik meczu na 4:2.