Fot. Matthieu Mirville/DPPI/LiveMedia / Arena Akcji
Maja Chwalińska we wtorek stanęła do rywalizacji o awans do trzeciej rundy turnieju WTA w Toronto.
Chwalińska odpada z turnieju w Toronto
Dla polskiej zawodniczki był to pierwszy występ od czasu Wimbledonu, podczas którego doznała kontuzji. Pechowo musiała wówczas sama zrezygnować z gry już w pierwszej rundzie turnieju. Jej forma zatem jest dużą niewiadomą. Do tego to dla niej debiut na kanadyjskich kortach, a już rozstawiona była jako osiemnasta.
Chwalińskiej przyszło zagrać z 74. w światowym rankingu Australijką – Talią Gibson. Czyli dużo niżej notowaną 22-latką, choć trzeba w końcu pamiętać, że i sama Polka jeszcze niedawno była poza setką. Zatem na pewno nie mogła lekceważyć dzisiejszej przeciwniczki.
I mecz zresztą na początku był mocno wyrównany i szarpany. Chwalińska jednak z czasem zaczęła popełniać zbyt dużo błędów. Widać było chyba ten brak rytmu spowodowany przerwą i zmianę nawierzchni. A Gibson za to zaczęła łapać pewność siebie. Wygrywając w kluczowym momencie pierwszego seta 7:5. Australijka na tyle się rozkręciła, iż w drugą partię weszła już doprowadzając do stanu 4:0. To była dominacja. Polka przerwała serię sześciu kolejnych, wygranych gemów Gibson. Ale tylko na tyle Maję było stać tego dnia. Gibson wygrała z jej perspektywy 7:5, 6:1.
Niestety, Maja Chwalińska odpada z turnieju w Toronto! pic.twitter.com/OSCOu2LT05
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 4, 2026
Start w Toronto Chwalińska traktuje jako etap przygotowań do US Open. Kolejnym będzie turniej w Cincinnati.