Fot. Mateusz Czarnecki
W tej jedenastce nie brakuje byłych reprezentantów Polski, ekstraklasowych wyjadaczy i zawodników, którzy jeszcze niedawno byli ważnymi postaciami swoich drużyn.
Jest już 1 września. Dzieci wracają do szkół, w polskich ligach za chwilę ruszy siódma kolejka, a na rynku wciąż można znaleźć piłkarzy z bardzo ciekawym CV, którzy pozostają bez pracodawcy. Patrząc na tę jedenastkę trudno uwierzyć, że we wrześniu nadal nie mają klubów. To zespół, który mógłby skutecznie powalczyć o utrzymanie w Ekstraklasie, a kilku z tych piłkarzy jeszcze niedawno występowało w reprezentacji Polski lub europejskich pucharach.
Bramkarz
Aleksander Bobek
22-letni golkiper opuścił ŁKS Łódź po zakończeniu sezonu 2025/26 i od 1 lipca pozostaje wolnym zawodnikiem. Wychowanek łódzkiego klubu rozegrał dla pierwszej drużyny 100 oficjalnych meczów, był jednym z bohaterów awansu do Ekstraklasy i występował w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Jak na swój wiek ma już spore doświadczenie, dlatego fakt, że nadal pozostaje bez klubu, może dziwić.
Obrońcy
Paweł Stolarski
Były reprezentant Polski ma za sobą występy w Lechii Gdańsk, Pogoni Szczecin i Legii Warszawa. Przez lata uchodził za jednego z solidniejszych bocznych obrońców w Ekstraklasie. Kontuzje sprawiły jednak, że jego kariera mocno wyhamowała. Mimo dużego doświadczenia nadal szuka nowego klubu.
Bartosz Salamon
Jeszcze kilka lat temu był filarem Lecha Poznań i regularnie pojawiał się w reprezentacji Polski. W CV ma występy we włoskich klubach, między innymi Brescii, SPAL i Frosinone. To środkowy obrońca o imponujących warunkach fizycznych, który mimo 35 lat wciąż mógłby pomóc wielu drużynom w Ekstraklasie czy 1. lidze.
Bartosz Kopacz
Niezawodny ligowy rzemieślnik. Grał między innymi w Zagłębiu Lubin, Górniku Zabrze i Bruku-Bet Termalice Nieciecza. Przez lata zbierał kolejne występy na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Nie jest piłkarzem efektownym, ale trenerzy cenili go za solidność i boiskową dyscyplinę.
Bartłomiej Kłudka
Jeszcze niedawno uchodził za jednego z ciekawszych młodych bocznych obrońców w Polsce. Wychowanek Zagłębia Lubin rozegrał blisko sto meczów w Ekstraklasie, a jego dobra postawa zaowocowała występami w reprezentacji Polski U-21. W sezonie 2025/26 występował w Lechii Gdańsk, jednak po zakończeniu rozgrywek został wolnym zawodnikiem. Patrząc na wiek i doświadczenie 24-latka, jego obecność w gronie piłkarzy bez klubu może być jedną z największych niespodzianek tego zestawienia.
Pomocnicy
Szymon Żurkowski
Największe nazwisko w tym zestawieniu. Wielokrotny reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata i były piłkarz Fiorentiny, Empoli oraz Spezii. Gdy jest zdrowy, należy do grona najlepszych środkowych pomocników w kraju. Problemem pozostają jednak urazy, które regularnie zatrzymywały rozwój jego kariery.
Michał Nalepa
Doświadczony defensywny pomocnik, którego kibice pamiętają przede wszystkim z Arki Gdynia i Lechii Gdańsk. Waleczny, twardy i bardzo dobrze czujący się w odbiorze piłki. To typ zawodnika, który mógłby wnieść do szatni spokój i doświadczenie.
Jakub Łukowski
Jeszcze niedawno był jednym z najskuteczniejszych skrzydłowych w 1. lidze. Potrafi zdobywać bramki, notować asysty i brać odpowiedzialność za ofensywę zespołu. Nic dziwnego, że jego nazwisko regularnie pojawia się w kontekście klubów szukających wzmocnień.
Miłosz Kozak
Piłkarz znany przede wszystkim z szybkości i odwagi w pojedynkach jeden na jednego. Grał między innymi w Lechii Gdańsk, Chrobrym Głogów, Radomiaku Radom i Ruchu Chorzów. Potrafi dać drużynie impuls po wejściu z ławki, a takich zawodników trenerzy zawsze cenią.
Napastnicy
Łukasz Zwoliński
Ponad 30 lat, setki meczów na poziomie Ekstraklasy i wiele ważnych bramek. Były napastnik Pogoni Szczecin, Rakowa Częstochowa i Lechii Gdańsk dobrze odnajduje się w polu karnym. Nadal może być cennym wzmocnieniem dla klubów walczących o utrzymanie lub awans.
Jakub Świerczok
Jeden z najbardziej doświadczonych polskich napastników ostatnich lat. Grał w Niemczech, Bułgarii i Japonii, był także reprezentantem Polski. Najlepszy okres kariery przeżywał w Zagłębiu Lubin i Piaście Gliwice. Nawet jeśli nie jest już piłkarzem na pełne 90 minut w każdym spotkaniu, jego instynkt strzelecki nadal może robić różnicę.