Fot. KSW
Marcin Wójcik miał ponownie pojawić się w klatce KSW dopiero pod koniec roku.
Plany byłego pretendenta do mistrzowskich pasów zmieniły się po kontuzji Phila De Friesa. Polak przyjął propozycję wejścia w zastępstwie i już 19 września zmierzy się ze Stefanem Vojcakiem o tymczasowy pas wagi ciężkiej.
Wójcik wskoczył do walki w zastępstwie
Podczas gali XTB KSW 121 pierwotnie miało dojść do starcia Phila De Friesa ze Stefanem Vojcakiem. Stawką pojedynku miał być pas mistrzowski królewskiej kategorii. Anglik doznał jednak kontuzji i musiał wycofać się z walki. Organizacja szybko znalazła rozwiązanie. Do pojedynku ze Słowakiem wskoczy Marcin Wójcik, który przyjął ofertę walki w krótkim terminie. Tym razem na szali znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski wagi ciężkiej.
Wójcik wcześniej planował powrót do klatki bliżej końca roku. Propozycja walki o mistrzostwo sprawiła jednak, że zdecydował się zmienić swoje plany. Po ogłoszeniu zastępstwa Polak odniósł się do całej sytuacji w mediach społecznościowych.
– Jak już pewnie widzieliście, moja następna walka dla KSW nie odbędzie się ani w październiku, ani w listopadzie, a już za trzy tygodnie w Libercu na XTB KSW 121! Będzie to walka o tymczasowy pas mistrza królewskiej kategorii, a jak mnie znacie, ja takich propozycji nie odmawiam – napisał na Instagramie.
Dla Wójcika będzie to już trzecia walka w kategorii ciężkiej. Polak wcześniej mierzył się w niej dwukrotnie. W swoim debiucie w królewskiej kategorii pokonał na punkty Augusto Sakaia. Następnie otrzymał szansę walki z Philem De Friesem, ale mistrz szybko poddał reprezentanta Polski. Wójcik ma również na koncie status pretendenta do mistrzowskich pasów KSW w wadze półciężkiej i ciężkiej. Teraz ponownie stanie przed szansą zdobycia tytułu, choć tym razem będzie walczył o tymczasowe mistrzostwo. Do pojedynku ze Stefanem Vojcakiem dojdzie 19 września podczas gali XTB KSW 121 w Libercu.