Fot. Igor Jakubowski / Arena Akcji
Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 1:3 w drugiej kolejce Ligi Narodów. Po spotkaniu Jan Urban pojawił się na konferencji prasowej i odniósł się zarówno do postawy swoich zawodników, jak i swojej przyszłości na stanowisku selekcjonera.
JAN URBAN WSKAZAŁ NA KLASĘ RYWALA
Biało-Czerwoni weszli źle w mecz ze Szwecją, ale po pierwszej połowie remisowali 1:1. Po zmianie stron gospodarze przejęli jednak inicjatywę, wykorzystali błędy Polaków i ostatecznie zwyciężyli 3:1. Jan Urban podkreślił, że jego drużyna nie została całkowicie zdominowana przez rywala i miała swoje okazje do zdobycia kolejnych bramek.
„My przegraliśmy mecz 3:1 z bardzo dobrą drużyną. My nie zagraliśmy meczu, że nie oddaliśmy strzału, że byliśmy zepchnięci totalnie do defensywy i bezradni… Nie, nie, nie. Mieliśmy swoje sytuacje, strzeliliśmy bramkę i mogliśmy wyciągnąć z tych akcji zdecydowanie więcej, ale nie udało się” – powiedział selekcjoner.
„NIE MYŚLĘ O ŻADNEJ REZYGNACJI”
Po dwóch pierwszych spotkaniach Ligi Narodów Polska ma na koncie zaledwie jeden punkt. Mimo nieudanego początku Urban nie zamierza rezygnować z prowadzenia reprezentacji.
„Nie, nie myślę o żadnej rezygnacji. Mimo tego, że wszyscy mówiliśmy przed rozpoczęciem Ligi Narodów, że to wyrównana gra, no to nie oszukujmy się jednak gdybyśmy mieli wskazać faworyta tej grupy, to na pewno byłaby to Szwecja. Wystarczy zobaczyć, jakim potencjałem dysponuje” – powiedział Urban.
„Ja wiem, że chcielibyśmy wszyscy więcej, ja też… Może na dzień dzisiejszy Szwecja jest od nas silniejsza” – dodał.
Kolejną okazję do poprawienia sytuacji w tabeli Biało-Czerwoni będą mieli już 2 października. Ich rywalem będzie reprezentacja Rumunii.
źródło: Łączy nas piłka