fot. Mateusz Czarnecki
Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 1:3 w drugiej kolejce Ligi Narodów. Po spotkaniu na antenie TVP Sport pojawił się Sebastian Szymański, który zdobył jedyną bramkę dla Biało-Czerwonych, ale wziął również na siebie odpowiedzialność za błąd przy drugim trafieniu gospodarzy.
SZYMAŃSKI Z GOLEM, ALE TAKŻE Z BŁĘDEM
Polacy objęli inicjatywę po stracie gola Benjamina Nygrena w 8. minucie i jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania. W 43. minucie do siatki trafił właśnie Sebastian Szymański. Po zmianie stron lepiej prezentowali się jednak Szwedzi, którzy zdobyli dwie kolejne bramki. Pomocnik Stade Rennais nie ukrywał po meczu, że przy drugim golu dla gospodarzy popełnił błąd, który miał duże znaczenie dla końcowego rezultatu.
„Ciężko coś powiedzieć. Wyglądało to bardzo podobnie do marcowego spotkania. Popełniliśmy te same błędy. Sam dałem się „nawinąć” przy drugiej bramce. Uważam, że była ona kluczowa” – powiedział pomocnik.
„Myślałem, że przeciwnik odegra piłką, a on się z nią zabrał, uderzył i strzelił gola. Na tym poziomie nie mogę robić takich błędów i biorę za to odpowiedzialność” – dodał.
„NIE MOŻEMY SIĘ TERAZ ZAŁAMYWAĆ”
Szymański zwrócił również uwagę na dużą różnicę w grze reprezentacji Polski przed i po przerwie. Biało-Czerwoni w pierwszej połowie oddali sześć celnych strzałów, natomiast po zmianie stron tylko raz uderzali w światło bramki.
„Ciężko to wytłumaczyć. Musimy wspólnie to przepracować. Albo wchodzimy słabo w pierwszą połowę, albo wchodzimy słabo w drugą połowę. Mamy jakość do tego, żeby kontrolować spotkanie od samego początku do końca. Do tego nie mam żadnych wątpliwości, ale obecnie tego nie pokazujemy” – stwierdził piłkarz.
„Momentami było widać, że dobrze gramy w piłkę, ale to nie wystarczyło” – dodał.
Reprezentacja Polski po dwóch kolejkach Ligi Narodów ma tylko jeden punkt. Kolejnym rywalem Biało-Czerwonych będzie Rumunia. Szymański podkreślił, że zespół musi szybko odpowiedzieć na ostatnie wyniki.
„Już po ostatnim meczu z Bośnią dało się odczuć, że atmosfera wokół reprezentacji nie jest najlepsza. To jest jednak nasza praca. Musimy wykonywać swoje zadania i dążyć do tego, żeby z Rumunią było lepiej. Nie możemy się teraz załamywać, że w dwóch meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt. Trzeba brać to na klatę i w kolejnym spotkaniu pokazać się z jak najlepszej strony oraz walczyć o trzy punkty” – podsumował.
źródło: TVP Sport