Fot. Kai Taller / Arena Akcji
Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 1:3 w drugim meczu Ligi Narodów. Po spotkaniu Tymoteusz Puchacz w rozmowie z TVP Sport odniósł się do problemów Biało-Czerwonych i podkreślił, że zespół musi szybko wyciągnąć wnioski.
PUCHACZ WRÓCIŁ DO REPREZENTACJI
Dla Tymoteusza Puchacza był to pierwszy występ w narodowych barwach od listopada 2024 roku. 27-latek znalazł się w wyjściowym składzie Jana Urbana i spędził na boisku 65 minut, odpowiadając za lewe wahadło. Jednym z jego zadań było powstrzymywanie Patrika Walemarka, który występował wcześniej w Lechu Poznań.
„Myślę, że w drugiej połowie skorygowaliśmy nasze ustawienie. Nico zamknął środek, aczkolwiek musimy szybciej wyciągać wnioski i lepiej bronić, bo po naszej stronie Szwedzi stworzyli kilka groźnych sytuacji” – powiedział zawodnik Sabah.
„MUSIMY ZACZĄĆ GRAĆ I WZIĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ”
Obrońca zwrócił uwagę na zmiany w ustawieniu reprezentacji Polski. W poprzednim spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną Biało-Czerwoni grali czwórką defensorów, natomiast przeciwko Szwecji Jan Urban postawił na trzech stoperów i wahadłowych.
„Ostatnio graliśmy na czterech obrońców, dziś zaś na pięciu. Jesteśmy w fazie budowy, trener sprawdza różnych zawodników. Musimy być bardziej skoncentrowani, ponieważ zostaliśmy za to skarceni i to właśnie Szwedzi wygrali ten mecz. Musimy zacząć grać i wziąć pełną odpowiedzialność” – zaznaczył Puchacz.
Reprezentacja Polski po dwóch kolejkach Ligi Narodów ma na koncie jeden punkt. Kolejne spotkanie rozegra już 2 października, gdy zmierzy się z Rumunią.
źródło: TVP Sport