Fot. Kai Taller / Arena Akcji
Czy Jan Urban będzie nadal selekcjonerem reprezentacji Polski po wrześniowo-październikowych meczach? Coraz więcej osób ma wobec tego wątpliwości.
W polskich mediach nie brakuje spekulacji odnośnie przyszłości Urbana i tego, że będzie zależna od wyników w Lidze Narodów. Tymczasem biało-czerwoni na razie jedynie bezbramkowo zremisowali z Bośnią i Hercegowiną oraz przegrali ze Szwecją 1:3.
Kulesza: Nie umawialiśmy się na konkretną zdobycz punktową
Wydaje się zatem, że dzisiejsze spotkanie z Rumunią powinno być meczem o posadę dla Urbana. Choć prezes PZPN, Cezary Kulesza… zapewnia, iż jest inaczej.
– Zapewniam, że współpraca z selekcjonerem od początku układa się dobrze i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jesteśmy w stałym kontakcie, a sztab może liczyć na pełne zaangażowanie wszystkich struktur i zasobów, jakimi dysponuje federacja – stwierdził w rozmowie z „Interią” – Nie chciałbym publicznie wchodzić w kompetencje selekcjonera w kwestiach dotyczących składu sztabu, powołań czy ustawienia zespołu. Oglądam mecze, mam swoje spostrzeżenia i oczywiście rozmawiam z trenerem. Ostatecznie jednak to on odpowiada za decyzje sportowe i ma pełną swobodę w ich podejmowaniu.
– Po tym zgrupowaniu, podobnie jak po każdym innym, przyjdzie czas na analizę, rozmowę i podsumowanie. Nie umawialiśmy się na konkretną zdobycz punktową ani nie stawiamy sprawy w taki sposób, że jeden mecz ma decydować o przyszłości selekcjonera. Oczywiście każdy mecz reprezentacji Polski chcemy wygrać, ale na ten moment skupiamy się na tym, co przed nami. Każdy z nas ma swoją pracę do wykonania w trakcie tego zgrupowania i właśnie na tym jesteśmy skoncentrowani – dodał.
Wkrótce przekonamy się, czy rzeczywiście Kulesza dotrzyma słowa. Poza dzisiejszym meczem z Rumunią, Polaków czeka jeszcze wyjazdowe starcie z Bośnią 5 października. Oczywiście potem czekają nas jeszcze dwa spotkania w Lidze Narodów, ale nie jest pewne, czy jeszcze z Urbanem u steru.