Fot. Tomasz Kluczynski / Arena Akcji
W trakcie trwającego zgrupowania reprezentacji Polski nie brakuje problemów, ale i wątpliwych decyzji Jana Urbana.
Jedną z takich jest podejście do Wojciecha Mońki, który został powołany do kadry. Ale w dwóch dotychczasowych meczach nie zagrał nawet przez minutę. Nie zmieni się to także i w piątkowy wieczór, defensor Lecha Poznań nie znalazł się w kadrze meczowej na dzisiejsze spotkanie z Rumunią.
Wichniarek: Po co on powołał Mońkę?
Taka sytuacja ewentualnie zastanawia Artura Wichniarka, wedle którego Mońka powinien w tym czasie być z zespołem młodzieżowym Jerzego Brzęczka.
– Po co on powołał Mońkę? By go oglądać na treningach, jak mówi, że nie ma czasu na treningi? Nawet wczoraj mówił, że nie możemy ćwiczyć stałych fragmentów gry, bo nie ma kiedy – zauważał „Wichniar” na antenie „Kanału Sportowego”.
– Powołujesz gościa, który zdobył nagrodę najlepszego defensora Ekstraklasy i wysyłasz go dwa razy w trzech meczach na trybuny, a raz dajesz go na cały mecz na ławkę – dodał – Jeżeli były takie plany, to Mońka powinien faktycznie pozostać w młodzieżówce. To jest problem.
„Po co on powołał Mońkę? By go oglądać na treningach, jak mówi, że nie ma czasu na treningi? Nawet wczoraj mówił, że nie możemy ćwiczyć stałych fragmentów gry, bo nie ma kiedy. Powołujesz gościa, który zdobył nagrodę najlepszego defensora Ekstraklasy i wysyłasz go dwa razy w… pic.twitter.com/13OgR7IjN0
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) October 2, 2026
Oprócz Mońki, dzisiaj nie zobaczymy na pewno na murawie także Przemysława Wiśniewskiego. Jego nieobecność jednak już nie dziwi, bo popełnił błędy w ostatnim meczu ze Szwecją (1:3). W tym decydujący przy bramce Viktora Gyokeresa.