Fot. SOPA Images / Arena Akcji
Szef Pogoni Szczecin ostro skomentował dzisiejsze decyzje Komisji Ligi.
Właściciel Pogoni Szczecin zakwestionował przede wszystkim proporcje między sankcjami dla trenera Jagiellonii Białystok i sędziego Arkadiusza Wójcika. Jego zdaniem osoba, która rozpoczęła niedozwolony kontakt, została potraktowana znacznie łagodniej niż pośredniczący w nim arbiter.
Haditaghi oburzony karami dla Siemieńca i Wójcika
Decyzja ogłoszona 2 października wywołała zdecydowaną reakcję szefa Pogoni Szczecin. Haditaghi zwrócił uwagę, że to szkoleniowiec Jagiellonii zainicjował kontakt. Nie kwestionował przy tym odpowiedzialności Wójcika za udział w sprawie i brak jej zgłoszenia. Sprzeciw właściciela Pogoni dotyczył tego, że konsekwencje dla sędziego są znacznie dotkliwsze niż dla trenera.
Biznesmen podważył również tłumaczenie zachowania Siemieńca brakiem świadomości przekroczenia zasad. Wskazał, że szkoleniowiec posiadający licencję UEFA Pro powinien rozumieć granice dopuszczalnych relacji z arbitrami oraz obowiązujące reguły fair play.
„Ta absurdalna i wątpliwa decyzja cofnęła polski futbol o 30 lat!” – napisał Haditaghi.
W swojej reakcji Haditaghi odniósł się także do… Gonçalo Feio. Zestawił przywołaną przez siebie karę pięciu spotkań za zarzucanie sędziom korupcji z sześcioma meczami dyskwalifikacji Siemieńca za niedozwolony kontakt przed spotkaniem. W jego ocenie takie porównanie dodatkowo pokazuje problem z proporcjonalnością sankcji.
„Po prostu szaleństwo!” – skomentował właściciel Pogoni Szczecin. Domagał się, aby wymiar kar odpowiadał odpowiedzialności poszczególnych uczestników sprawy.
My problem with the ridiculous decision is very simple: who initiated this entire situation? Adrian Siemieniec did. A highly intelligent coach, repeatedly described as one of the smartest young coaches in Poland, made the conscious decision to contact a referee and seek… https://t.co/MRsWuhOY8b
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) October 2, 2026
Afera SMS-owa. Jak ukarano trenera Jagiellonii i sędziów?
Sprawa dotyczyła próby uzyskania przez Siemieńca, za pośrednictwem Wójcika, pomocy ze strony Pawła Raczkowskiego. Chodziło o uprzedzanie sztabu Jagiellonii, gdy zawodnicy zbliżali się do otrzymania żółtej kartki.
Poza sześcioma meczami dyskwalifikacji i karą 100 tysięcy złotych Siemieniec otrzymał dwuletnią dyskwalifikację dotyczącą zawodów Ekstraklasy, której wykonanie zawieszono na trzy lata. Wójcika ukarano dwuletnią bezwzględną dyskwalifikacją, natomiast Raczkowski ma zapłacić 50 tysięcy złotych. Sankcja wobec sędziego głównego wiązała się z opóźnionym zgłoszeniem sprawy.
Oficjalnie: Komisja Ligi z karami ws. „afery sms-owej”! Dyskwalifikacja Siemieńca