fot. Pixabay
Środowe ćwierćfinały zakończyły się szczęśliwie dla ekip z Kraju Basków.
Środowe ćwierćfinały Pucharu Króla dostarczyły kibicom goli, zwrotów akcji i rozstrzygnięć w samej końcówce. Ostatecznie do FC Barcelony w półfinale dołączyły Real Sociedad oraz Athletic Bilbao.
Real Sociedad odwraca losy meczu w Vitorii
Starcie Deportivo Alaves z Realem Sociedad było prawdziwym rollercoasterem. Gospodarze zaczęli znakomicie, obejmując prowadzenie już w 8. minucie. Przed końcem pierwszego kwadransa wyrównał Mikel Oyarzabal. Na przerwę w lepszych nastrojach schodzili piłkarze Deportivo po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Martineza. Po zmianie stron inicjatywę przejęli jednak piłkarze z San Sebastian. Przyjezdni zdecydowanie podkręcili tempo, spychając Alaves do defensywy, co przyniosło efekt w końcówce spotkania. Bramki Gonçalo Guedesa i Orriego Oskarssona między 76. a 80. minutą przesądziły o zwycięstwie Realu Sociedad i awansie do półfinału.
Inaki Williams bohaterem Athleticu w doliczonym czasie
Równie wiele emocji przyniosła rywalizacja Valencii z Athletic Bilbao. Pierwsza połowa należała do Umara Sadiqa, który najpierw niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, by chwilę później zrehabilitować się trafieniem wyrównującym. Spotkanie długo toczyło się w wyrównanym tempie i wszystko wskazywało na dogrywkę. Wtedy nadszedł decydujący moment. W szóstej minucie doliczonego czasu Inaki Williams wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie swojego brata Nico i zapewnił Athleticowi Bilbao miejsce w półfinale Pucharu Króla.