Fot. Pixabay
Jesse Lingard przez ostatnie dwa lata grał dla koreańskiego FC Seoul. Z początkiem 2026 roku stał się jednak wolnym zawodnikiem.
A chętnych na ściągnięcie doświadczonego Anglika nie brakuje.
Lingard zagra w Holandii?
Nadal nie jest pewne, gdzie zobaczymy 33-latka. Całkiem niedawno brytyjskie media łączyły go z włoskimi klubami. Choć nie padały konkretne nazwy, to przenosiny do Serie A wydawały się logiczne – w tej lidze odnajduje się wielu wiekowych piłkarzy.
„Daily Mail” w piątek sugeruje jednak nową opcję. Miało już dojść do wstępnych rozmów Lingarda z… holenderskim Feyenoordem Rotterdam.
Z jednej strony taki ruch część kibiców może dziwić, z drugiej aktualnie trenerem Feyenoordu jest Robin van Persie. Który dobrze zna się z Lingardem z czasów, gdy wspólnie grali dla Manchesteru United.
Potencjalni „nabywcy” są świadomi, że ten ofensywny pomocnik ostatnio nie grał w topowej lidze i raczej będzie potrzebował czasu, by w ogóle dojść do optymalnej formy. Może być jednak solidnym uzupełnieniem kadry i pomóc swoim doświadczeniem. Na brak opcji nie narzeka, a pewnie kwestią czasu będzie, jak w końcu poznamy jego decyzję.
Lingard to 32-krotny reprezentant Anglii. Do Korei trafił na początku 2024 roku po opuszczeniu Nottingham Forest. W Seulu zebrał 67 występów, zdobył dziewiętnaście bramek i dorzucił dziesięć asyst. Co ciekawe, był to dla niego pierwszy zagraniczny transfer.