Fot. Pixabay
Sekcja piłki ręcznej Górnika Zabrze w lipcu przestała istnieć w związku z problemami finansowymi. Zawodnicy, którzy wtedy tam grali nie dostali do dziś swoich pensji i postanowili coś z tym zrobić.
W zeszłym roku kibice piłki ręcznej przeżyli szok. Górnik Zabrze ogłosił upadłość i wycofał się z rozgrywek SuperLigi. Szczypiorniści z dnia na dzień zostali bez pracy i ciężko było im znaleźć nowe zatrudnienie. Większość innych zespołów miała w lipcu skompletowane drużyny na kolejny sezon. Jakby tego było mało, nie dostali oni zaległych pensji.
W momencie wycofania Górnika z rozgrywek, zawodnicy nie mieli uregulowanych wszystkich wypłat. Prezes Kmiecik nie zapłacił im za czerwiec, a wcześniej – we wrześniu i grudniu 2024 – potrącał wynagrodzenie za niezadowalającego go wyniki. Częściowo – mowa o ok. 60 proc. – zaległości wypłaciła szczypiornistom ORLEN Superliga, która w trakcie rozgrywek zabezpieczyła przysługujące Górnikowi środki z tytułu praw marketingowych i nagrody za miejsce w rywalizacji. Pozostałej kwoty nie udało się jak na razie odzyskać – informuje TVP Sport.
TVP Sport informuje, że Bogdan Kmiecik nie odpowiada na żadne wezwania do zapłaty. Nie ma z nim kontaktu i dlatego też zawodnicy poszli z całą sprawą do sądu.