Fot. Mateusz Czarnecki
Wieczysta Kraków walczy o awans do Ekstraklasy i już planuje logistykę na wypadek promocji.
Sławomir Peszko przekonuje, że miasto jest gotowe na trzy zespoły w elicie.
Kraków może rządzić w lidze
O miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej walczą dwa krakowskie kluby. Wisła Kraków jest blisko bezpośredniego awansu, choć ostatnio notuje słabsze wyniki. Tuż za jej plecami znajduje się Wieczysta Kraków, która także marzy o grze w Ekstraklasie.
Sytuacja w tabeli jest jednak wyrównana i kilka zespołów liczy się w walce o drugie miejsce. W grze pozostają też baraże. W Ekstraklasie na lokalnych rywali czeka już Cracovia, obecnie w środku stawki. Wieczysta nie może teraz grać u siebie przy ulicy Chałupnika, bo obiekt nie spełnia wymogów licencyjnych. Dlatego zespół występuje na stadionie Zagłębia Sosnowiec.
Peszko: To bardzo łatwe do ogarnięcia
Klub zapowiada jednak, że to rozwiązanie tymczasowe. Rundę dokończy w Sosnowcu, ale w kolejnym sezonie chce wrócić do Krakowa. Wiceprezes Wieczystej Sławomir Peszko w programie „Bajerka o futbolu” zapewnił, że organizacja meczów w Krakowie nie będzie problemem, nawet jeśli do Ekstraklasy awansują dwa kluby z miasta.
– Jest to do ogarnięcia. Logistycznie, kibicowsko. Jak będziemy grać na Wiśle, to, gdy Wisła będzie grała u siebie, to też będziemy grać u siebie. Cracovia wtedy prawdopodobnie na wyjeździe. Jest problem ze stadionem Wisły, gdy jest koncert Sanah, ale to w połowie sierpnia. Ten termin jest taki, że pewnie dwa mecze trzeba będzie grać na wyjeździe. To jest bardzo łatwe do ogarnięcia.
Wieczysta chce definitywnie zakończyć grę w Sosnowcu i przenieść się do Krakowa. Klub liczy, że gra w mieście przyciągnie więcej kibiców oraz pomoże w budowie silnej marki na poziomie Ekstraklasy.