fot. unsplash.com
Filipe Luis stracił pracę w Flamengo mimo efektownego zwycięstwa 8:0 nad Madureirą.
Klub miał dość słabych wyników, a sytuację pogorszyły tajne rozmowy z Chelsea.
Sukcesy i nagły koniec
Filipe Luis we wrześniu 2024 roku objął pierwszy zespół Flamengo. Wcześniej zbierał dobre opinie za pracę z młodzieżą. Jako trener Rubro-Negro zdobył siedem trofeów, wygrał mistrzostwo Brazylii, Puchar Brazylii, a także Copa Libertadores. Łącznie poprowadził drużynę w stu meczach. Jego bilans to 63 zwycięstwa, 21 remisów oraz 16 porażek.
Mimo to początek nowego sezonu był rozczarowujący. Klub zdecydował się zakończyć współpracę tuż po wygranej 8:0 z Madureirą w półfinale stanowego pucharu. Oficjalnym powodem zwolnienia były słabe wyniki i brak poprawy w grze zespołu. Decyzję podjęto niedługo po przedłużeniu kontraktu szkoleniowca.
Tajne rozmowy z Chelsea
Dodatkowe kulisy ujawnił dziennikarz Rodrigo Mattos w programie „UOL News Esporte”. Według jego informacji Filipe Luís prowadził w ostatnim czasie rozmowy z Chelsea. Negocjacje miały dotyczyć pracy w strukturach konsorcjum BlueCo.
W tym czasie trener na kilka dni wstrzymał rozmowy z Flamengo. Gdy prezydent klubu dowiedział się o sytuacji, poczuł się oszukany. Choć rozmowy z innym klubem nie są niczym nadzwyczajnym, w tym przypadku miały dodatkowo pogłębić konflikt i przyspieszyć decyzję o zwolnieniu.