Fot. Photo by Valter Gouveia/SPP/Sipa USA) /ARENA AKCJI
W drużynie „Królewskich” nic ostatnio się nie układa.
Nie da się ukryć, że Real Madryt przechodzi ostatnio największy kryzys od lat. Styl gry nie powala, wyniki też nie, a ponadto w szatni panuje napięta atmosfera. Wielu piłkarzy również leczy kontuzje lub jest zupełnie pod formą. Trener Alvaro Arbeloa próbuje gasić jeden pożar za drugim, ale na razie efekty nie są zbytnio zadowalające. Pojawiły się nawet doniesienia, jakoby „starszyzna” utraciła wiarę w 43-latka.
Cierpliwa komunikacja
Mimo wszystko, Arbeloa się nie poddaje. W tym celu, po poniedziałkowej porażce jego drużyny z Getafe, zwołał spotkanie kryzysowe. Szkoleniowiec przekazał, że nie zamierza ich oskarżać, lecz poprosił jednocześnie o dodatkowy wysiłek w decydującej fazie sezonu. Przypomnijmy, że Real Madryt traci cztery punkty do Barcelony w tabeli La Liga, odpadł z Pucharu Króla, a w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z Manchesterem City. Wciąż jest więc szansa na dwa trofea.
Wspomniane spotkanie rzekomo przebiegło w dość napiętej atmosferze, dlatego też Arbeloa złagodził przekaz, aby nie dolewać oliwy do ognia. Najbliższe tygodnie będą zatem kluczowe zarówno dla jego przyszłości jako trenera, jak i dla losów trwającej kampanii.
źródło: Cope, AS, football-espana.net