fot. Mateusz Czarnecki
Mateusz Musiałowski miał być jedną z nadziei polskiego futbolu. Tymczasem kariera skrzydłowego znalazła się na sporym zakręcie.
Omonia chce pozbyć się Musiałowskiego
W końcu, gdy ten był w młodzieżowych zespołach FC Liverpoolu, to został okrzyknięty „polskim Messim”. Było to około 5-6 lat temu, gdy jako nastolatek nie bał się efektownych akcji i rywale mieli z nim sporo problemów.
Teraz Musiałowski ma 22 lata i to on ma duży kłopot. W minionym sezonie tylko trzykrotnie pojawił się na boiskach w barwach Omonii Nikozja, a jego ostatni występ… miał miejsce w sierpniu. Tamtejsze media informują, że jego sytuacja jest na tyle fatalna, iż nie łapie się nawet do pierwszej kadry. Wobec tego klub myśli o sposobie, by Polak choćby tymczasowo mógł zmienić otoczenie.
Wobec tego, co działo się w ostatnich miesiącach – Musiałowski na pewno rozważnie musi podejść do kolejnej decyzji. Nadal jest jeszcze stosunkowo młodym zawodnikiem i wydaje się, że mógłby się odnaleźć na wyższym poziomie. Potrzebuje jednak regularnej gry.
Mateusz jest piłkarzem cypryjskiego klubu od lata 2024 roku. Łącznie w tym czasie zagrał zaledwie piętnastokrotnie. Jego kontrakt jest ważny jeszcze przez rok. Portal Transfermarkt wycenia go… na 100 tysięcy euro.
Źródło: goal.philenews.com