Fot. Mateusz Czarnecki
Taki ruch transferowy Realu Madryt może zaskakiwać. „Królewscy” sięgają po duże doświadczenie.
Dumfries blisko Realu Madryt
Fabrizio Romano w późny, wtorkowy wieczór przekazał, że Denzel Dumfries jest blisko Realu Madryt. Zdaniem dziennikarza, Holender „zaakceptował Madryt, umowę zamknięto dziś wieczorem i zostały jedynie formalne kroki do wykonania”. Wydaje się, iż oficjalne ogłoszenie tego transferu jest kwestią czasu.
🚨💣 EXCLUSIVE: Denzel Dumfries to Real Madrid, HERE WE GO! ⚪️🇳🇱
Deal in place and all agreed with Dutch right back to join Real Madrid from Inter, Spanish club will trigger €20m release clause.
Dumfries has accepted Madrid, deal closed tonight and formal steps to follow. pic.twitter.com/UghisoJwmh
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 2, 2026
Z jednej strony w stolicy Hiszpanii szykują się spore zmiany po nieudanym sezonie 2025/26, który „Królewscy” zakończyli bez jakiekogolwiek trofeum. Z drugiej – do klubu ma powrócić doskonale im znany Jose Mourinho i ponownie zaprowadzć porządek w zespole.
Pewne ruchy zaczęły się jednak jeszcze przed ogłoszeniem Portugalczyka. Z Santiago Bernabeu pożegnają się tacy piłkarze, jak m.in. Dani Carvajal, David Alaba i prawdopodobnie Dani Ceballos. Najwidoczniej dość szybko znaleziono następcę tego pierwszego. Ma to być wspomniany Dumfries.
Ruch ten może o tyle zaskakiwać, iż Real rzadko sięga po piłkarzy w takim wieku i za nich płaci. Hiszpanie najwidoczniej nieco zmieniają podejście. Inter Mediolan ma otrzymać dwadzieścia milionów euro za 30-latka, czyli kwotę z klauzuli odstępnego. Dumfries zazwyczaj gwarantuje wysoki poziom i ma wielkie doświadczenie. Choć na przełomie roku nie uniknął również pewnych problemów zdrowotnych, które wykluczyły go z gry na kilka tygodni. Dlatego w minionej kampanii zebrał 28 występów we wszystkich rozgrywkach, zdobywając pięć bramek i dorzucając dwie asysty.
Dumfries zakończy tym samym pięcioletni, mocno udany okres pobytu w Mediolanie. Z Interem dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Włoch. Dorzucił także trzy puchary kraju. A rok temu dotarli do finału Ligi Mistrzów, gdzie jednak boleśnie przegrali z Paris Saint-Germain 0:5.