Fot. Mateusz Czarnecki
Afimico Pululu wciąż nie znalazł nowego klubu po odejściu z Jagiellonii Białystok.
Choć napastnik liczył na transfer do jednej z czołowych lig Europy, zainteresowanie nie okazało się tak duże, jak zakładał. Coraz bardziej realny staje się więc scenariusz pozostania w Polsce, a jednym z głównych kandydatów do pozyskania zawodnika pozostaje Widzew Łódź.
Ambitne plany po odejściu z Jagiellonii. Ofert mniej niż oczekiwano
Pululu zakończył trzyletnią przygodę z Jagiellonią Białystok jako jeden z najważniejszych piłkarzy w historii ostatnich sukcesów klubu. Napastnik wywalczył mistrzostwo Polski, został królem strzelców Ligi Konferencji i zdobył łącznie 56 bramek w barwach zespołu z Podlasia. Po wygaśnięciu kontraktu zawodnik nie zdecydował się na jego przedłużenie. Jego celem był transfer do silniejszej ligi europejskiej. W mediach pojawiały się informacje o zainteresowaniu ze strony Besiktasu, Rayo Vallecano czy Nantes.
Z biegiem czasu sytuacja transferowa 27-latka nie rozwinęła się zgodnie z oczekiwaniami. Szczególnie kusząca wydawała się perspektywa gry w Ligue 1, ale obecnie nie ma sygnałów wskazujących na zaawansowane rozmowy z francuskimi klubami. Piotr Koźmiński zwrócił uwagę, że liczba konkretnych ofert może być mniejsza, niż początkowo zakładano.
– Pululu mówił wprost, że chce zostać w Europie i grać jak najwyżej. Wydaje się jednak, że to nie jest tak, że jest las tych ofert czy mnogość ich.
W tej sytuacji coraz częściej wraca temat transferu do Widzewa Łódź. Łódzki klub od wielu tygodni monitoruje sytuację napastnika i prowadzi rozmowy dotyczące potencjalnej współpracy. Według wcześniejszych informacji negocjacje przebiegają w pozytywnej atmosferze, a Widzew pozostaje jednym z najpoważniejszych kandydatów do zakontraktowania zawodnika.