screen: YT/ESPNMMA
Dustin Poirier sceptycznie ocenia szanse Conora McGregora przed jego długo wyczekiwanym powrotem do UFC.
Amerykanin w wywiadzie z „Deep Waters” powiedział, że rewanż z Maxem Hollowayem będzie dla Irlandczyka wyjątkowo trudnym wyzwaniem, zwłaszcza po kilkuletniej przerwie od rywalizacji.
McGregor wraca do oktagonu po latach
Do walki Conora McGregora z Maxem Hollowayem dojdzie 11 lipca podczas gali UFC 329 w Las Vegas. Dla Irlandczyka będzie to pierwszy występ od 2021 roku i zarazem szansa na przełamanie serii bez zwycięstwa, która trwa już od pięciu lat. Poirier, który mierzył się w karierze z McGregorem i Hollowayem, przypomniał, że podczas ich pierwszego starcia w 2013 roku Irlandczyk pokazał znacznie więcej niż tylko skuteczną stójkę.
Zdaniem Poiriera kluczową rolę odegra kondycja. Według byłego tymczasowego mistrza UFC McGregor nie dysponuje już taką wydolnością jak przed laty, co może być szczególnie widoczne, jeśli zdecyduje się na walkę w parterze.
Poirier zwrócił uwagę, że Max Holloway przez ostatnie lata nieprzerwanie rywalizował z czołowymi zawodnikami UFC, podczas gdy McGregor pozostawał poza oktagonem. Według niego nawet sam McGregor nie może być pewny, jak jego organizm zareaguje na powrót po tak długiej przerwie. Pierwszy pojedynek McGregora z Hollowayem odbył się w 2013 roku i zakończył się zwycięstwem Irlandczyka przez jednogłośną decyzję sędziów.