Fot. Mateusz Czarnecki
Lech Poznań pracuje nad kolejnym głośnym wzmocnieniem przed nowym sezonem.
Po sfinalizowaniu transferu Luisa Palmy mistrz Polski skupia się na pozyskaniu środkowego pomocnika. Jednym z głównych kandydatów jest obecnie Tamar Svetlin z Korony Kielce.
Lech szuka ważnego ogniwa do środka pola
Władze Kolejorza od dłuższego czasu analizują rynek w poszukiwaniu zawodnika, który mógłby wzmocnić środek pomocy. Po tym, jak temat pozyskania Karola Linettego przestał być aktualny, uwagę klubu zwrócił właśnie Svetlin. Słoweniec ma za sobą bardzo udany sezon w Ekstraklasie. Wyróżniał się nie tylko pracą w defensywie, ale także umiejętnością rozgrywania piłki, dokładnymi podaniami i dużą aktywnością na boisku. Według dostępnych danych należał również do zawodników pokonujących jedne z największych dystansów w lidze.
Rok temu Korona sprowadziła Svetlina za około 800 tysięcy euro, ustanawiając klubowy rekord transferowy. Teraz sytuacja może się odwrócić. Lech jest gotowy wyłożyć za pomocnika ponad milion euro, a według medialnych doniesień kwota przekraczająca 1,5 miliona euro mogłaby przekonać kielczan do sprzedaży. Dużym atutem poznańskiego klubu jest także nastawienie samego zawodnika. Jak wynika z informacji „Weszło”, 24-latek jest zainteresowany zmianą otoczenia i traktuje ofertę mistrza Polski jako szansę na dalszy rozwój oraz walkę o najwyższe cele.
W Poznaniu nie ukrywają, że chcą jak najlepiej przygotować kadrę do rywalizacji o Ligę Mistrzów. Niels Frederiksen ma otrzymać możliwie szeroki wybór zawodników jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Słoweniec w obecnej kampanii zanotował dwie bramki oraz jedną asystę w 36 spotkaniach, przez portal Transfermarkt jest wyceniany na 2 miliony euro.