Photo Oscar J Barroso/DPPI /ARENA AKCJI
Może się okazać, że Alvaro Arbeloa będzie musiał nieco skorygować swoje oczekiwania wobec następnej pracy.
Arbeloa chciał pracować w Leverkusen
Bayer Leverkusen ma za sobą przeciętny sezon, zakończony na szóstym miejscu w tabeli Bundeslidze. To wynik poniżej oczekiwań, biorąc pod uwagę wicemistrzostwo i mistrzostwo zdobyte w ostatnich kampaniach. A celem minimum była gra w Lidze Mistrzów, co się nie udało. Zatem „Aptekarze” nie są do końca przekonani do dalszej współpracy z Kasprem Hjulmandem, stąd biorąc pod uwagę także inne możliwości.
Tutaj w niemieckiej prasie pojawia się osoba Arbeloi. „Bild” informuje nawet wprost – Hiszpan miał zostać zaproponowany do pracy w Bayerze.
I jakkolwiek wydawać się dziwny, to nie był to przypadkowy ruch. Arbeloa ma tego samego agenta, co Xabi Alonso. Plan był zatem prosty – powtórzenie scenariusza Xabiego, który dzięki sukcesom w Leverkusen zwrócił na siebie uwagę Realu Madryt. A teraz będzie pracował w Chelsea.
Bayer jednak miał stanowczo odmówić. Włodarze klubu ewidentnie chcą postawić na stabilizację i znaleźć kogoś, kto widziałby siebie na dłużej na tym stanowisku. Jednocześnie najwidoczniej nie byli przekonani, by Arbeloa był gotowy do pracy w takim klubie.
Nie jest wykluczone, że Arbeloa znajdzie w końcu zatrudnienie w jednej z topowych lig. Widać jednak, iż duże marki z wielką ostrożnością podchodzą do jego osoby po nieudanej pracy w Madrycie.