fot. Mateusz Czarnecki
Marcin Bułka pozostaje w saudyjskim Neom SC, ale nadal jest monitorowany przez topowe marki ze Starego Kontynentu.
Jak podaje Ekrem Konur na łamach portalu Sportowy.Net, polski golkiper szczególnie był rozważany przez dwie ekipy tego lata. Kontakty z otoczeniem zawodnika mieli nawiązać francuski Olympique Marsylia i włoski Juventus. Były też rozważane oferty z Premier League.
To zablokowało transfer Bułki
O tym, iż 26-latek pozostał w Arabii Saudyjskiej zdecydowały dwie kwestie. Pierwsza, że zawodnika nie chciał puścić sam zarząd Neom SC. Odrzucając wszelkie propozycje.
Druga rzecz, to wysokie zarobki Bułki u obecnego pracodawcy. W Neom ma liczyć aż na 10 milionów euro rocznie. Podczas gdy pełne pakiety oferowane przez OM i „Juve” nie sięgały nawet połowy tej kwoty. Jak wiadomo, okienko transferowe w topowych klubach Europy zostało już zamknięte. Zatem temat transferu Polaka wróci najwcześniej zimą. Do tego potencjalny nabywca musiałby liczyć się z wydatkiem na poziomie 20-25 milionów euro za sam zakup zawodnika.
Nie jest też oczywiście wykluczone, iż wkrótce i sam Bułka zmieni podejście i będzie chciał wrócić do gry w Europie. Lecz na razie najwidoczniej dobrze czuje się w Arabii Saudyjskiej, przy obecnych zarobkach. W tym sezonie zebrał już pięć występów dla Neom SC, zaliczając jedno czyste konto. A sam zespół po czterech kolejkach Saudi Pro League zajmuje ósme miejsce w tabeli.