Fot. Kai Taller / Arena Akcji
W sobotę rozegrano trzy spotkania 7. kolejki PKO Ekstraklasy. Widzew Łódź bezbramkowo zremisował z Radomiakiem Radom, Korona Kielce podzieliła się punktami z Wisłą Kraków po remisie 1:1, natomiast Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Motor Lublin 3:2.
BEZRAMKOWY REMIS W ŁODZI, VAR ANULOWAŁ GOLA RADOMIAKA
Widzew Łódź ponownie nie zdołał wygrać przed własną publicznością. Gospodarze bezbramkowo zremisowali z Radomiakiem Radom, choć to goście mieli najlepszą okazję w pierwszej połowie. Rafal Wolski znalazł się w dobrej sytuacji, ale jego uderzenie znakomicie odbił Bartłomiej Drągowski. Po przerwie Widzew próbował przejąć inicjatywę, lecz brakowało konkretów pod bramką Filipa Majchrowicza. W końcówce Radomiak nawet trafił do siatki po niefortunnej interwencji Przemyslawa Wisniewskiego, ale po analizie VAR gol został anulowany. Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała zdobyć zwycięskiej bramki.
WISŁA URATOWAŁA REMIS W KIELCACH W DOLICZONYM CZASIE GRY
Korona Kielce długo była na dobrej drodze do zwycięstwa z Wisłą Kraków. Gospodarze od początku wyglądali lepiej i w 24. minucie objęli prowadzenie. Po wcześniejszym trafieniu Mariusza Stępińskiego w słupek piłka trafiła pod nogi Ondreja Lingra, który kapitalnym strzałem z dystansu umieścił ją w samym okienku. Po zmianie stron Wisła ruszyła do odrabiania strat. Krakowianie mieli kilka okazji, a po jednym z ataków nawet trafili do siatki, jednak gol Eliego Youana nie został uznany. Gdy wydawało się, że Korona dowiezie zwycięstwo, w doliczonym czasie gry Alan Uryga strzałem głową doprowadził do remisu i uratował swojej drużynie punkt.
JAKUB ŻEWŁAKOW BOHATEREM LEGII, WARSZAWIANIE TYM RAZEM WYGRYWAJĄ Z MOTOREM
Legia Warszawa wygrała z Motorem Lublin 3:2, choć gospodarze prowadzili w drugiej połowie już 2:1. Spotkanie ponownie było niezwykle emocjonujące, szczególnie w końcówce. Legia objęła prowadzenie po golu Rafala Augustyniaka z rzutu karnego tuż przed przerwą. Motor odpowiedział po zmianie stron, a Karol Czubak w krótkim odstępie czasu dwukrotnie pokonał bramkarza Legii i wyprowadził lublinian na prowadzenie 2:1. W końcówce Legia rzuciła się do odrabiania strat. Bohaterem warszawian został Jakub Żewłakow, który najpierw doprowadził do remisu w szóstej minucie doliczonego czasu gry, a następnie w praktycznie ostatniej akcji spotkania zdobył swoją drugą bramkę. Legia wygrała 3:2 i zrewanżowała się Motorowi za porażkę w Pucharze Polski.